Warsztaty fotograficzne – moje spełnienie marzeń

Warsztaty fotograficzne – moje spełnienie marzeń

Zawsze chciałam zrobić „coś” dla siebie. Coś, aby poszerzyć horyzonty i się rozwinąć. Długo zastanawiałam się w którym kierunku pójść, ale nie mogłam się zdecydować. Nie będę ukrywać, ale nigdy nie miałam prawdziwej pasji, która pochłonęłaby mnie bez końca.

Moja fotograficzna pasja

fotografiaKiedy skończyłam trzydzieści lat a mój syn stawał się coraz bardziej samodzielny, chciałam na trochę wyjść z roli mamy i zrobić coś tylko dla siebie. W zasadzie była jedna rzecz, która od zawsze mnie interesowała, ale nie zrobiłam nic w kierunku, aby to rozwinąć. Miałam na myśli to, że interesuje mnie fotografia. Może przyszedł czas na to, aby spełnić marzenie i zapisać się na kurs fotograficzny. Aparat fotograficzny, który był profesjonalny już miałam. Kupiłam go jakiś czas temu, ale był w nienagannym stanie. W moim mieście przy jednej z Uczelni powstało Muzeum Fotograficzne, gdzie odbywały się warsztaty dla amatorów. Nie zwlekałam ani chwili. Postanowiłam tam zadzwonić. Niestety okazało się, że na najbliższy kurs trzeba poczekać dwa miesiące. No cóż, poczekam. Na pierwszych zajęciach czułam się świetnie. Kustosz objaśniał nam różne techniki fotografii i pokazał jak pracować w studiu fotograficzne. Wszystko tłumaczył w bardzo prosty i przystępny sposób. Zajęć w sumie było czternaście a zajęcia odbywały się co dwa dni, także czekał mnie ciekawy miesiąc. Czas, który musiałam poświęcić na to, aby być na zajęciach był dla mnie mocno angażujący, ale było warto. Nauczyłam się malować światłem oraz robić zdjęcia portretowe. Pokazano mi jak ustawiać aparat manualnie, aby zdjęcia wyglądały naturalnie i czysto. To był dla mnie bardzo mile spędzony czas. Do tego poznałam wiele ciekawych osób z pasją, którzy są w różnym wieku. Wymienialiśmy się doświadczeniami oraz przemyśleniami na temat fotografii oraz różnych technik fotograficznych. Robiliśmy zdjęcia nocą. Fotografowaliśmy ulicę, tramwaje i krajobraz. Fotografia spodobała mi się do tego stopnia, że postanowiłam zainwestować w dodatkowy sprzęt. W ten sposób stałam się szczęśliwą posiadaczką statywu, który dla mnie jest bardzo przydatną rzeczą.

Na koniec zajęć odbyła się wystawa prac wszystkich uczestników warsztatów. Każdy z nas dostał pamiątkowy dyplom z podziękowaniem za udział. Na wystawę mogliśmy zaprosić rodzinę, znajomych i przyjaciół, aby zaprezentować im nasze prace. To było naprawdę inspirujące doświadczenie.

Close Menu